poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Nie oceniaj książki po okładce- recenzja "Aksamitu" Jane Feather


Tytuł: Aksamit
Autorka: Jane Feather
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2006
Ilość stron: 327
Ogólna ocena 9/10 

 Panuje zasada by nie oceniać książki po okładce. Przy lekturze "Aksamitu" przekonałam się o prawdziwości tych słów. Okładka skutecznie odwodziła mnie od sięgnięcia po tę pozycję. Nie pomagał też fakt, że jest to romans historyczny. Myślałam że dostanę kolejną cudną, słodką opowieść o księżniczce, którą ratuje rycerz na białym koniu. Oczywiście w przenośni. Mimo to postanowiłam, że jednak ją przeczytam. To co zastałam w środku przerosło moje oczekiwania.



Przenosimy się do wieku XIX. Hrabina Gabrielle de Beaucaire przybywa do Anglii. Jej zadaniem jest wypełnić tajną misję powierzoną przez napoleońskiego ministra. Jednak hrabinie zależy na czymś jeszcze. Chce przede wszystkim zemścić się za zabójstwo ukochanego. W  ten sposób poznaje Nathaniela Praed'a. Praed jest jednym z najlepszych angielskich szpiegów. To  człowiek przebiegły i podejrzliwy. Szybko odczytuje zamiary hrabiny i postanawia wykorzystać ją do osiągnięcia swoich celów. Ktoś jednak staje na drodze obojgu. W obliczu zagrożenia odwieczni wrogowie są zdani tylko i wyłącznie na siebie. By przeżyć muszą złączyć siły. Czy będzie to początek czegoś głębszego? Czy hrabina skruszy lód w sercu Praed'a?

Nathaniel Praed jest zatwardziały, skryty. Kiedyś był kochającym, czułym mężczyzną. Wszystko zmieniło się po śmierci jego żony, która zmarła przy porodzie. Nie potrafi sobie poradzić z samotnym rodzicielstwem. Jest zimny i nieczuły w stosunku do syna. Chwilami można odnieść wrażenie jakby właśnie jego obwiniał za tę tragedię. Mężczyzna szczędzi synowi uczuć a każda najdrobniejsza rozmowa brzmi niemal jak przesłuchanie. To właśnie zauważa Gabrielle gdy przebywa w domu szpiega. Postanawia to zmienić. Nawet kosztem samej siebie.

Mnie również nie podobało się zachowanie Nathaniela. Ten jego chłód i hardość sprawiały, że czułam współczucie dla jego syna. Wręcz cieszyłam się, gdy Jake spędzał czas z Gabrielle. Wiedziałam, ze przy niej jest bezpieczny.

Sam klimat książki był bardzo urzekający. Dworki, polowania, przyjęcia, bale. Czułam się jak ryba w wodzie czytając o tym. Autorka doskonale potrafiła połączyć elementy grozy z wątkiem miłosnym. To sprawiło, że powieść nie była przesłodzona. Poza tym książka nie jest aż tak gruba.

Akcja powieści co prawda przez pierwsze 100 stron bardzo wolno się rozwija, jednak później pędzi jak Pendolino (no może przesadziłam z tym porównaniem :)) Wraz z bohaterami bierzemy udział w niebezpiecznej rozgrywce. Przemierzamy wiele ciekawych miejsc, począwszy od Londynu aż po Portugalię. Autorka nie przynudza także nadmiernymi opisami przyrody dzięki czemu książkę pochłania się naprawdę szybko.

Jeśli chcecie odpocząć od trudniejszych książek i przeczytać coś lekkiego to ta książka będzie idealna. Zachęcam was bardzo do sięgnięcia po nią bo naprawdę warto. Pamiętajcie by koniecznie zostawić swoją opinię w komentarzu.

Szczegółowa ocena książki:
Fabuła: 5/5
Kreacja bohaterów: 5/5
Styl autorki: 5/5
Okładka: 2/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz